Rękawice furmańskie od Czarnych Górali z Sądecczyzny trafią do Berniego Sandersa

Rękawice furmańskie od Czarnych Górali z Sądecczyzny trafią do Berniego Sandersa

Podczas zaprzysiężenia nowego Prezydenta Stanów Zjednoczonych – Joe Bindena, które miało miejsce 20 stycznia, spore zainteresowanie wzbudził senator Bernie Sanders, a właściwie jego wełniane rękawice. Zdjęcie polityka szybko obiegło świat, a nawet stało się inspiracją do powstania licznych memów. Nie trzeba było długo czekać na odzew ze strony górali z Beskidu Sądeckiego, którzy postanowili utkać dla senatora tradycyjne, wełniane ,,rękawice furmańskie”.

Jeszcze w tym tygodniu czarni górale wyślą politykowi tradycyjne rękodzieło z Sądecczyzny. Jedną z ich motywacji był fakt, że Bernie Sanders ma polskie korzenie. Jego tata, Eliasz Sanders, urodził się w Słopnicach w powiecie limanowskim. W 1921 roku w wieku 17 lat wraz z bratem wyemigrował do Nowego Jorku. Co więcej, w sierpniu 2013 roku Bernie Sanders odwiedził gminę Słopnice. Od wójta Adama Sołtysa otrzymał zachowane pamiątki, zdjęcia oraz kopie dokumentów związane z rodziną Sandersów.

Jak zaznacza Barbara Talar, kustosz Muzeum Regionalnego Towarzystwa Miłośników Piwnicznej, rękawice furmańskie tkane były w okolicach Piwnicznej-Zdroju od zawsze. Co więcej, dzięki kilku pasjonatom umiejętności tkackie są w tej miejscowości nadal kultywowane.

Powszechnie hodowano polskie owce górskie odmiany barwnej (z przewagą czarnych), pozyskiwano od nich wełnę, z której tkano płótno samodziałowe, a pozostałe resztki uprzędzionej włóczki wykorzystywano do wykonania rękawic. Nazywano je „furmańskimi”, z racji tego, że najczęściej były noszone przez furmanów pracujących przy zwózce drewna z lasu lub podczas zimowych prac w gospodarstwie. W naszym muzeum są przechowywane drewniane krosna – formy do ich wyplatania oraz kilka dawnych oryginalnych rękawic, z których najstarsza liczy blisko 100 lat – wyjaśnia Barbara Talar.

Jak wyjaśnia Małgorzata Polańska-Kubiak, jedna z tkaczek robiących rękawice dla Sandersa, do amerykańskiego senatora trafią tradycyjne rękawice z grubej wełny, ze wzorem, który znajduje się na rękawicach ze zbiorów muzealnych w Piwnicznej-Zdroju.

Tkactwo przestrzenne znów staje się coraz bardziej popularne wśród Czarnych Górali. Obecnie powstają już nie tylko rękawice furmańskie ale też czapki, kapcie i tak zwane zarękawki, czyli opaski na nadgarstek w szerokiej gamie wzorów i kolorów. W okolicach Piwnicznej wspomina się nazwisko ś. p. Michała Nakielskiego, który to przekazał umiejętności tkackie kolejnemu pokoleniu.

– Tkane czapki i rękawice zachwycają zarówno miłośników góralskiej tradycji jak i wyszukanego stylu. Nabrały one nowych kolorów i wzorów, stając się unikatowym dodatkiem do niemalże każdego zimowego stroju. Technika ich wykonania, jest niepowtarzalna, a co najważniejsze, przetrwała w naszym regionie i obecnie wiele osób tka po domach – mówi Urszula Lis, wiceprezes Stowarzyszenia Górale Karpat.

Sama też od dwóch lat tka rękawice i czapki. Jak zdradza, obecnie trwają procedury, aby rękawice furmańskie znalazły się na Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO.

Tkackie wyroby Czarnych Górali z Sądecczyzny można zobaczyć na ich stronie na Facebooku – @Przestrzenne Tkactwo Czarnych Górali.

Na pierwszych dwóch zdjęciach w galerii poniżej widać rękawice tkane dla Berniego Sandersa.

fot. Marcelina Kubiak

Share on twitter
Share on facebook