Popieram nauczycieli, ale nie wszystkich

Moi krajanie znaleźli powód, aby się znów niepięknie poróżnić. Pretekstem stał się strajk nauczycieli, który misternie wpleciono w polityczną wojnę polsko –polską. To, co dzieje się wokół tego strajku, przyprawia mnie o ból serca, gdy przyglądam się jak przeciętni czytacze, klikacze i oglądacze wiadomości z kraju i regionu mielą się wzajemnie w machinie narodowej segregacji. Ktoś, kto deklaruje poparcie dla strajkujących belfrów, z automatu „metkowany” jest jako przedstawiciel totalnej opozycji wobec dobrej zmiany, tudzież jako antypolski lewak albo kosmopolityczny homofil. W drugą stronę: ci, którzy krzywo patrzą na nauczycielską batalię o pieniądze, trafiają do szufladki pełnej moherów z dzikiego ciemnogrodu … Czytaj dalej Popieram nauczycieli, ale nie wszystkich