nie będzie pasów bo na pasach giną ludzie. INTERWENCJA DO WZIĘCIA!!!!

Dzień dobry,
Oddolne inicjatywy ws. budowy przejścia dla pieszych do przedszkola pojawiają się spontanicznie przynajmniej od 10 lat.  Za poprzednika w MZD zawsze kończyło się to odmową z powodu braku pieniędzy lub tłumaczono, że układ komunikacyjny w okolicy będzie przebudowywany, więc niecelowe jest teraz budowanie przejścia, bo konieczna jest także budowa chodnika po stronie przedszkola.
Sprawę znam i mnie dotyczy bezpośrednio gdyż mieszkam naprzeciwko i już w 2011 roku do Krainy Marzeń uczęszczała moja córka. Obecnie od maja znowu mam w tym przedszkolu dwóch młodszych synów.
Nastąpiła zmiana w ratuszu, w dyrekcji i wydawało się, że będzie lepiej. Pierwszy raz temat ten poruszyłem na comiesięcznych wejściach LIVE L. Handzla na FB w czerwcu, licząc w dobrej wierze, że jest to narzędzie do rozwiązywania problemów mieszkańców Nowego Sącza, nie tuba PRowa. Zostałem zapewniony o tym, że prezydent przyjrzy sie sprawie. Pytanie ponowiłem w kolejnych 2 wejściach prezydenta w lipcu i w sierpniu. Za każdym razem zapewniał, że sprawy nie zna i się jej przyjrzy. Dla pełnego obrazu zrobiłem kompilację, którą też opatrzyłem komentarzami i grafiką z korespondencji. Dostępne pod poniższym linkiem.
Jednocześnie zacząłem na kanałach FB Nowego Sącza, Prezydenta i Koalicji Nowosądeckiej prowadzić dyskusję na ten temat oraz pokazywać miejsca niebezpieczne oraz w katastrofalnym stanie instrastrukturalnym (chodniki, ich brak, stan dróg). W reakcji zostałem przez prezydenta okrzyknięty złośnikiem, znanym hejterem i najwyraźniej ogłoszono na mnie ’embargo’, na jakiekolwiek kontakty ze mną. Dla przykładu podam, że we wrześniu wystąpiłem do UM z wnioskiem o informację publiczną w sprawie inwestycji drogowych w l. 2007-2018, w układzie, który pozwoliłby mi porównać aktywność poprzedniej władzy z inwestycjami w porównywalnych Suwałkach. Żadnej odpowiedzi nie otrzymałem, mimo iż urząd ma na to 2 tygodnie. Mógłbym iść z tym do sądu (WSA) i mam sprawę z automatu wygraną. No ale z pewnością mojej reputacji to nie poprawi.
Dysponuję także opinią z KMP o potrzebuie budowy przejścia i chodnika przy przedszkolu i standardową odpowiedź MZD, że się nie da, że nie ma pieniędzy i że wiązałoby się to dodatkowo z koniecznością budowy oświetlenia (to ostatnie nie jest prawdą, bo w tym miejscu znajdują się 2 latarnie).
Niezależnie od moich działań, także dyrekcja przedszkola zaczęła zbierać podpisy (7 stron z podpisami) pod kolejnym pismem do MZD i prezydenta o budowę przejścia. Dzieci nie mogą wyjść nawet na spacer poza przedszkole, bo nie ma przejścia na druga stronę, gdzie znajduje się chodnik, zatem zgodnie z prawem nie mogą przekroczyć ulicy, a ruch na Grunwaldzkiej bywa ożywiony, łącznie z transportem ciężkim, mimo ograniczenia do tonażu do 8t.
Dyrekcja przedszkola udała się do dyr. Konickiego, który różnymi sposobami próbował tłumaczyć, dlaczego przejścia i chodnika nie można wybudować. Podstawowy powód, jest taki, że planowana jest przebudowa skrzyżowania Grunwaldzka, Bielowicka, Jana Pawła II i wybudowanie teraz kawałka chodnika (w grę wchodzi 60m do Bielowickiej, choć na potrzeby przedszkola wystarczy znacznie mniej – na przykład do bloku przy Grunwaldzkiej 115 poprowadzono jedynie 20m chodnika i poprowadzono przejście dla pieszych). Z BIPu MZD wynika, że obecnie projektowana jest koncepcja przebudowy Jana Pawła II w podziale na etapy – przebicie JP2 do Grunwaldzkiej wraz z przebudową skrzyżowania oraz JP2 do Zielonej. Termin wykonania projektu to podobno kwiecień 2020. Jednocześnie w warunkach przetargu na projekt MZD napisało, że dysponuje projektem koncepcyjnym przebudowy tego skrzyżowania z (sic!) 2008 i udostępnia go wykonawcy, żeby się mógł na nim opierać. Wystąpiłem z wnioskiem o udosepnienie mi tego projektu w trybie dostępu do informacji publicznej. W mojej ocenie układ zabudowań, w tym obecność starej cegielni „Bielowice” sprawia, że po stronie, gdzie potrzebny jest chodnik, nie nastąpi zmiana osi jezdni ul. Grunwaldzkiej i spokojnie moża poprowadzić chodnik tak, żeby w przyszłości połączył się z projektowanym układem.
Innym argumentem, jaki Konicki stawiał w rozmowie z dyrekcją było to, że prywatne przedszkole to samo powinno zadbać o ten chodnik i się dołożyć (mimo iż dotyczy to działki miejskiej), że na Grunwadzkiej mieszka obecnie mniej ludzi niż 10 lat temu oraz że na przejściach jest więcej wypadków, niż w miejscach, w których ich nie ma. Co ciekawe, jest to pogląd podzielany przez funkcjonariuszy Policji, którzy okresowo „stoją” w tym rejonie. Gdy rozmawiałem z nimi na temat sytuacji przy przedszkolu, to powiedzieli mi nieoficjalnie to samo oraz że to dobrze, że stan nawierzchni Grunwaldzkiej od Bielowickiej do Kossaka jest w tak okropnym stanie, bo inaczej kierowcy by się rozpędzali do prędkości 100km/h i urządzali rajdy.
Tymczasem jak wygląda dramat rodziców, którzy odprowadzają i odbierają dzieci pokazałem na filmach:
Na spotkaniu z Konickim dyrekcja przedszkola przekazała argument (informacja ode mnie), że w 2017 na Grunwaldzkiej przy Delikatesach Centrum wydatkowano 32tys. zł na budowę 120 metrów chodnika, zatem wybudowanie 60 metrów przy przedszkolu powinno się zamknąć w kwocie 20 tys. zł. Według Konickiego taka budowa będzie kosztowac 50 tys., a chodnik przy delikatesach wybudował właściciel, co jest oczywistą nieprawdą, bo kwota ta widnieje w rozliczeniu budżetu miasta za 2017 rok.
Jak widac panuje niczym nieuzasadniony opór, który, mam powody przypuszczać, ma podłoża ambicjonalne lub odwetowe. Być może nowe władze poczuły się urażone, że ktoś miał czelność ją krytykować. Upór ten jest dla mnie nie do zaakceptowania i nie do obrony. Aktywnie w dyskusje na FB wdawał się ze mną radny Prokopowicz, który podkreślał kategorycznie, że przejście obecnie nie będzie wybudowane, bo to byłoby marnotrawienie pieniezy i zarząd miasta mówi temu stanowcze NIE. Tymczasem, sprawa ciągnie się już od 11 lat (wtedy powstał projekt przebudowy układu w tej okolicy) i zapewne prace nie ruszą jeszcze w ciągu najbliższych 2-3 lat. Wbrew temu, co mówi prezydent, to nie wsłuchuje się on w głosy zwykłych mieszkańców, takich jak ja, tylko w głosy radnych KN, na wniosek których wydatkowane będa duże pieniądze na przebudowę nie pierwszej potrzeby Kungundy, Grodzkiej i Sucharskiego (gdzie przynajmniej chodniki są i sa w bardzo dobrym stanie).
Pozdrawiam,
Piotr Błąkała
https://www.dts24.pl/wp-content/uploads/2019/11/SKMBT_C35190710092300.pdf
https://www.dts24.pl/wp-content/uploads/2019/11/NAR.5321.53.2019.pdf
FORDELEKT
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]