Łukasz Smolarski: Biuro Rzecznika Przedsiębiorców to byłby impuls rozwojowy dla Nowego Sącza

Łukasz Smolarski ma 32 lata. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, Akademii Leona Koźmińskiego oraz Szkoły Głównej Handlowej. Choć od 11 lat mieszka i pracuje w Warszawie, nie ukrywa jednak, że do Nowego Sącza chciałby wrócić i osiąść tu na stałe. Między innymi dlatego zdecydowanie popiera stworzenie w Nowym Sączu Biura Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców. O pomyśle Klubu Jagiellońskiego, aby biuro centralnej instytucji ulokować w Nowym Sączu  dts24 informował jako pierwszy 12 grudnia.

wsb3

-Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców byłoby impulsem rozwojowym dla miasta ?

– Jak najbardziej. Uważam, że to świetna idea. Dla Nowego Sącza byłby to istotny impuls rozwojowy. Powstałoby tutaj ok. 75 miejsc pracy. To bardzo dobrze świadczy o Klubie Jagiellońskim, który, choć nie jest związany z Nowym Sączem, zauważył taką potrzebę i zauważył Nowy Sącz. Biuro to pozwoliłoby zrozumieć cel firm, małych i średnich przedsiębiorstw, które funkcjonują nie tylko w dużych metropoliach takich jak Kraków, Warszawa czy Wrocław, ale także w mniejszych miastach.

– Rzeczywiście pomogłoby ono przedsiębiorcom?

– Pomogłoby rozwijać się przedsiębiorcom z całej Polski oraz zatrzymać emigrację zarobkową. Ja sam aby znaleźć dobrą pracę wyjechałem do Warszawy i to w Warszawie pracuję w międzynarodowej korporacji. Sporo podróżuję jednak po Polsce i po świecie. Uważam, że Nowy Sącz może być idealnym miejscem do stworzenia takiej instytucji. W tym mieście jest mnóstwo firm o randze międzynarodowej, jak Fakro, Konspol, Batim, czy Zet Transport. Prowadzę portal Business Misja. Spotykam się z topowymi przedsiębiorcami z całej Polski i przeprowadzam z nimi wywiady. Ci ludzie znają Nowy Sącz i znają tutejszego ducha przedsiębiorczości.

– A skąd u Pana zainteresowanie biznesem?

– Odkąd pamiętam interesowałem się biznesem. Już jako dziecko chciałem prowadzić własny interes. Chciałem nie tylko pomnażać pieniądze, ale robić dobre, pożyteczne rzeczy. Jak wiemy, biznes to nie tylko zarabianie pieniędzy, ale też tworzenie nowych miejsc pracy, wdrażanie nowych rozwiązań, innowacji, ciekawych projektów, które służą rozwojowi całego kraju… Chcę pokazywać ludziom, że biznes nie jest zarezerwowany dla szczególnych osób, nie trzeba mieć tym względzie żadnych znajomości lub warunków społecznych. Każdy, kto ma jakiś pomysł, ma jakieś zacięcie i motywację, jest w stanie zbudować swój własny biznes i dobrze z tego żyć. Nie musi uciekać do dużych miast czy za granicę, czego przykład mamy właśnie w Nowym Sączu, w którym działają nie tylko duże przedsiębiorstwa, ale i małe, rodzinne firmy, zdobywające wyróżnienia i nagrody w różnych konkursach. Sądeczanie są przedsiębiorczy i wykształceni i mogliby, dzięki swoim pomysłom, pomagać przedsiębiorcom i wnieść dużo dobrego do współpracy pomiędzy Biurem a biznesem. Pomagaliby w rozwijaniu gospodarki właściwie w całej Polsce a tym samym w tworzeniu lepszego kraju i lepszego w nim życia.

– Pan chciałby kiedyś wrócić do Nowego Sącza i osiąść w nim na stałe?

– Owszem, chciałbym wrócić na stałe do swojej rodzinnej miejscowości. Tu, gdzie jest moja ojcowizna  i miejsca, które pamiętam z dzieciństwa. To w Warszawie mam rodzinę, powinienem czuć się spełnionym, ale nadal planuję powrót do Nowego Sącza, bo to miasto wraz z okolicą jest jednym z najlepszych miejsc w Polsce do atrakcyjnego życia i wychowania dzieci. Ponadto duch przedsiębiorczości sprawia, że ma się głowę pełną pomysłów i chce się tworzyć.

Wywiady sądeczanina Łukasza Smolarskiego z ludźmi sukcesu można znaleźć TUTAJ.

O Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców pisaliśmy w artykule: 

Centralna instytucja z siedzibą w Nowym Sączu: rzecznik przedsiębiorców. Pomysł na ocalenie Brainville?

Fot. Agnieszka Małecka 

MAGIK MAŁA
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]