Dolina Dunajca i Popradu: syzyfowa praca z groźnym chwastem. Uważaj na barszcz!

Na Sądecczyznę powrócił coroczny problem związany z rozprzestrzenianiem się groźnej dla zdrowia i życia rośliny - Barszczem Sosnowskiego. W kwietniu tego roku Nowy Sącz otrzymał z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie 9 tysięcy złotych na likwidację Barszczu Sosnowskiego. Choć strażacy usuwają barszcz, nadal można się na tę roślinę natknąć.

- Rośnie najczęściej na terenach wilgotnych, przy brzegach rzek i potoków. Duże skupiska zlokalizowaliśmy w zeszłym roku w Dolinie Popradu i w Dolinie Dunajca. Często występuje też na nieużytkach rolnych - mówi Ryszard Wąsowicz, kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego.

Barszcz Sosnowskiego przypomina przerośnięty koper. Ma rozłożyste liście, a jego wysokość może sięgać nawet czterech metrów. W przypadku kontaktu rośliny ze skórą, ciało należy przemyć ciepłą wodą z mydłem i schować się do cienia oraz jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. Działanie toksyn może powodować oparzenia, bolesne bąble, nawet bielactwo.

Usuwanie rośliny jest obowiązkiem władz samorządowych. Strażacy, w przypadku zgłoszenia, wycinają ją. Jest to syzyfowa praca, bo barszcz szybko odrasta w innym miejscu. - Usuwanie barszczu to zadanie władz samorządowych. Jeśli jednak wystąpi nagłe zagrożenie życia, jakieś mocne poparzenie, interweniujemy natychmiast. Może się zdarzyć, że ktoś wjedzie rowerem w gąszcze barszczu albo wejdzie w nie bydło – podejmujemy wówczas interwencje ratownicze - mówi Marian Marszałek z Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

***

Nazwa rośliny, pierwotnie rosnącej na terenach Kaukazu, pochodzi od nazwiska rosyjskiego botanika, który ją odkrył i sklasyfikował. Barszcz Sosnowskiego jest bardzo trudny do wyplenienia. Powoduje degradację środowiska przyrodniczego i ogranicza dostępność terenu. Zawiera furanokumaryny, które pod wpływem światła słonecznego wywołują na skórze poważne poparzenia skutkujące zapaleniem skóry, pojawieniem się bolesnych pęcherzy, trudno gojących się ran, a także zapalaniem spojówek. Działanie tej rośliny może być odczuwalne nawet dla osób, które nie miały bezpośredniego kontaktu z tym chwastem, jednak znalazły się w jej polu oddziaływania - nawet kilka metrów od rośliny.

Fot. Spotted Nowy Sącz - Barszcz w Kurowie nad Dunajcem, pixabay 

Wypowiedz się w tej sprawie