*Teodor* Z Wilczysk - Sprawiedliwy wśród Narodów Świata

Gdyby "Teodor" żył, za dwa tygodnie -  24 lutego – obchodziłby setne urodziny. Przeżył tylko 26 lat. Zginął 24 czerwca 1944 roku w Ryczowie pod Oświęcimiem podczas misji, której celem było oswobodzenie przyjaciela z niemieckiego obozu koncentracyjnego. Ratował Polaków i Żydów wielokrotnie. - Gdyby przeżył wojnę i dostał za każdego uratowanego Żyda prawo zasadzenia drzewka – Aleja Sprawiedliwych i Las Pamięci w Yad Vaschem musiałyby się powiększyć o… kilometr” - oceniła jego działalność Maria Hochberg Mariańska z krakowskiej Żegoty. Adam Michał Rysiewicz, pseudonim "Teodor" został pośmiertnie odznaczony  medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, przyznawanym przez jerozolimski  Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem.

Przyszedł na świat 24 lutego 1918r. w Wilczyskach. Uczył się w szkole w Bobowej, a później w II liceum im. Bolesława Chrobrego w Nowym Sączu. Gdy wybuchła II wojna światowa, był studentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Bliskie były mu ideały Polskiej Partii Socjalistycznej Wolność-Równość-Niepodległość (PPS WRN). Przywódcą tej partii w Krakowie był Józef Cyrankiewicz, który dla młodego Adama Rysiewicza był autorytetem i przyjacielem.

W marcu 1940 r. skierowano Adama do pracy konspiracyjnej w rejonie jaworznicko-chrzanowsko-oświęcimskim. W strefie fabryki śmierci, którą Niemcy zorganizowali na Polskiej Ziemi.

Siatka konspiracyjna zbudowana przez młodego chłopaka wokół Oświęcimia przetrwała do końca wojny. Dzięki jej istnieniu udało się uratować setki ludzkich istnień.  Wiadomo też, że "Teodor" był jednym z organizatorów Komitetu Pomocy Więźniom Obozów Koncentracyjnych, którego celem było utrzymanie łączności z więźniami Auschwitz, organizowanie ucieczek, dostarczanie do obozu lekarstw, ubrań, literatury, listów, dokumentowaniem  ludobójstwa, gromadzeniem dowodów na to co dzieje się w Auschwitz .

Edward Hałoń w książce „W cieniu Auschwitz” pisze, że w 1940 r. „wspólnie z Władysławem Wójcikiem „Żegocińskim” i Franciszkiem Krzyżakiem „Karolem”  Adam Rysiewicz zorganizował przerzut na Węgry około 50 uciekinierów żydowskich z Krakowa.

19 kwietnia 1941 r. Niemcy aresztowali Józefa Cyrankiewicza.Trafił najpierw do więzienia na Montelupich, a później do obozu w Oświęcimiu, gdzie został przyjęty jako więzień nr 62 933.

Teodor natychmiast zaangażował się w misję uwolnienia go. W 1943 roku krakowska PPS podjęła dwie bezskuteczne próby. Trzecia próba została podjęta w czerwcu 1944 roku. Do Ryczowa - ostatniej stacji przed granicą z Rzeszą wyruszyli 23 czerwca  prócz „Teodora”, Józef Kornaś „Korn”, Ryszard Krogulski „Rysiek” i Władysław Denikiewicz „Romek”. Wysiedli na stacji w Ryczowie i przez zieloną granice udali się na teren Rzeszy - do Spytkowic, gdzie miał czekać, wyprowadzony z obozu Józef Cyrankiewicz. Zamiast niego czekał na nich gryps z informacją, że ucieczka musi być odłożona. Przenocowali w Spytkowicach i dzień później,  24 czerwca wrócili na stację w Ryczowie. Niestety wzbudzili zainteresowanie strażnika kolejowego, który dzień wcześniej legitymował „Teodora” w pociągu. Wezwano ich do budynku zawiadowcy. Byli uzbrojeni.  To przesądziło o ich losie. Doszło do wymiany ognia. Adam Rysiewicz i Ryszard Krogulski zginęli na miejscu. Józef Kornaś zginął nieopodal stacji bo znalazł się w polu rażenia granatu. Tylko Władysław Denikiewicz „Romek” zdołał uciec.

"Teodor" został pochowany w Ryczowie. Ekshumacja szczątków i uroczysty pogrzeb w Wilczyskach odbyły się w maju 1958.

Pamięć o jego dokonaniach pielęgnuje jego bratanek - Maciej Rysiewicz, dziennikarz , wydawca czasopisma "Bobowa Od-Nowa”. To on wnioskował o odznaczenie „Teodora” medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

- Nie miałem żadnych wątpliwości, że mój stryj uratował od niechybnej śmierci wielu ludzi, w tym, ukrywające się przed hitlerowskimi siepaczami, osoby pochodzenia żydowskiego. I ostatecznie, za niesioną pomoc, zapłacił najwyższą cenę, cenę życia – wyznaje.

Jego wniosek o upamiętnienie stryja został rozpatrzony pozytywnie.

Uroczystość wręczenia medali odbyła się w styczniu w Zamku Królewskim w Warszawie. Oprócz medalu dla Adama Rysiewicza w tym samym dniu wręczono dziewięć innych. Za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata  zostali uznani także Wiktoria i Jan Ciurlikowie, Karolina Denkiewicz, , Helena i Aleksander Styś oraz ich dzieci Janina Gołębiowska, Leokadia Wojtkowska i Antoni Styś, Natalia Szczekało oraz jej synowie Ivan i Aleksander, Stanisław Wolski, Aleksandra i Kazimierz Woroszyłło, Marta Kielak, Franciszka Sętkowska oraz Maria i Adam Świąderowie.

Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari podczas briefingu poprzedzającego uroczystość określiła ich mianem „nowoczesnych świętych”.

Żeby budować przyszłość, trzeba pamiętać o przeszłości. Myślę, że to bardzo ważna misja naszej ambasady robić te uroczystości i pamiętać o tych ludziach, którzy są dla mnie jakimiś prawie nowoczesnymi świętymi. Tak zawsze myślę o tych, którzy w tym procesie stracili swoje życie. Dla mnie to zawsze poruszające — powiedziała.

Maciej Rysiewicz dzieli się na koniec gorzką refleksją:

„Nikt w Wilczyskach nie postawił mu pomnika, nikt go nie uhonorował choćby pamiątkową tablicą; pomimo, że od lat próbuję na forum lokalnym i ogólnopolskim przypominać o zapomnianym bohaterze z Wilczysk – pisze bratanek "Teodora".

********************

Medal i dyplom „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata“ zostały powołane dekretem Knesetu w 1963 roku.

Na medalu widnieje pochodzący z Talmudu napis: „Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat“.

Z wnioskiem o uhonorowanie mogą występować ocaleni oraz ich krewni. Odznaczenie jest tytułem honorowym, a wyróżnieni mogą dodatkowo ubiegać się o przyznanie honorowego obywatelstwa Izraela.

źródła: wpolityce.pl , Niezależny Serwis Społeczności Blogerów Ekran, Internetowy Polski Słownik Biograficzny

ŚLIZGOSTRADA

Wypowiedz się w tej sprawie