Nie ma już kamienicy *Tarnowska 4*. Zniknęła minionej nocy

Dziś w nocy mur kamienicy przy Tarnowskiej 4 kawałek po kawałku gryzła potężna maszyna.  Mur nie poddawał się łatwo. Operator nie miał łatwego zadania, ale wykonywał wyrok wyburzenia dzielnie.

Ludzie mówili o tej kamienicy: paskuda, albo straszydło. Trudno się dziwić, że urodziwa nie była, bo od dziesięcioleci nikt o nią nie dbał. Ponieważ witała podróżnych wjeżdżających do miasta od strony Krakowa i Limanowej, przykrywano jej zaniedbane mury reklamą. Wystarczyła jedna noc, aby po budynku, który przetrwał wojnę pozostał szkielet rudery i gruzowisko.

Gruzowisko wkrótce też zniknie, aby można było pod adresem: Tarnowska 4 zbudować rondo.

Przed wojną w budynku, który wczoraj był, a dziś już go nie ma, mieściła się wytwórnia serów Chaskiela Wieliczkera, a miejski radny Salomon Schussel miał tam magazyn zbóż i nasion. Pod tym samym adresem był skład alkoholi jednego z najbogatszych ówcześnie sądeczan - Natana Englandera. A w latach wojennych - sklep owocowo – warzywny „Zagon” gdzie zaopatrywano w  produkty żołnierzy Wermachtu i… skrzynka kontaktowa ruchu oporu. Garść ciekawostek historycznych wyszperał niedawno Łukasz Połomski. Można je znaleźć w portalu Twój Sącz.

Na początku obecnego wieku mieszkała w kamienicy przy Tarnowskiej 4 romska rodzina Siwaków. Senior rodu zapraszał na herbatę dziennikarzy, żeby pokazać, że strop mieszkania trzeba podpierać stemplami, że woda kapie na podłogę. Prosił, aby przypomnieć światu, że w tym miejscu jeszcze żyją ludzie, którzy chętnie zmieniliby adres na jakiś bezpieczny.

Gdy wykwaterowano ostatnich lokatorów przychodzili tu młodzi obdarowani talentem, aby poćwiczyć sztukę tworzenia graffiti.

Ich kolorowe dzieła też pożarła maszyna z długą szyją  i paszczą, która wgryzie się w każdą ścianę.

fot. Iwona Kamieńska

 

 

 

Czytaj też:

Nowy Sącz: Wbili łopaty pod budowę nowego mostu heleńskiego

 

1 comment

  1. agnieszka 15 Listopad, 2017 at 22:09 Odpowiedz

    Proszę dziennikarzy, aby przypomnieć światu, że też chętnie zmienię adres na koszt samorządu na ekskluzywniejszy. W czym ja gorsza od państwa Siwków? Na swoją korzyść, nadmienię, że podatki z tytułu wynagrodzenia płacę od połowy szkoły średniej (z umów o dzieło i zlecenie), a od ukończenia edukacji z umowy o pracę. Nigdy nie korzystałam z pomocy MOPSU, UP czy nawet projektów POKLowskich. Poza publiczną ochroną zdrowia, na którą się też zrzucam, ostatnia moja zniżka z budżetu, to były przejazdy komunikacją miejską w czasach nauki. Z góry dziękuję za zainteresowanie.

Wypowiedz się w tej sprawie