Sandecja liderem I ligi! Szansa na ekstraklasę w Nowym Sączu!

Sandecja pokonała u siebie w zaległym spotkaniu Stal Mielec 1-0. Dzięki temu podopieczni Radosława Mroczkowskiego po 26 kolejce objęli pozycję lidera I ligi. Końcówka sezonu zapowiada się pasjonująco, a Sandecja stoi przed szansą historycznego awansu do ekstraklasy.

Do zakończenia sezonu pozostało osiem kolejek. Tak wielkiego ścisku na tym etapie rozgrywek w czołówce pierwszej ligi nie było od wielu lat. Między pierwszym, a siódmym zespołem jest różnica zaledwie czterech punktów. Awans wywalczą dwie najlepsze ekipy.

Od wczoraj liderem rozgrywek jest Sandecja Nowy Sącz. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego w przyszłość mogą patrzeć z dużym optymizmem. Przede wszystkim są na tzw. fali wznoszącej, bo wygrali trzy ostatnie pojedynki.

Niezwykle cenne było zwłaszcza zwycięstwo w miniony weekend. Sandecja pokonała wówczas na wyjeździe Wigry Suwałki. Po pierwsze pokonała czołową drużynę i to na jego terenie, a po drugie przełamała niemoc w spotkaniach wyjazdowych. Wcześniej na boisku rywala sądecki zespół wygrał w październiku ubiegłego roku.Warto także podkreślić, że zwycięskiego gola w dalekich Suwałkach zdobył Maciej Korzym. Na skuteczność napastnika znanego z ekstraklasowych boisk sądeczanie czekają od początku sezonu. Jednak jak na razie Korzym nie może pochwalić się bogatym dorobkiem bramkowym. Sądeccy kibice wierzą, że gol zdobyty w Suwałkach będzie przełamaniem i w końcówce rozgrywek podopieczni Mroczkowskiego zyskają kolejny atut w postaci bramkostrzelnej dyspozycji Macieja Korzyma.

Optymistycznie – mimo dużego ścisku - wygląda również sytuacja w czołówce I ligi. W tym sezonie nie ma drużyn, które za wszelką ceną chcą wywalczyć ekstraklasę ściągając do swojego zespołu znanych piłkarzy. Nie ma również wyraźnych faworytów. W tej sytuacji sądecki klub realnie może myśleć, ze znajdzie za kilka miesięcy wśród najlepszych drużyn w Polsce.

Wczorajszy mecz ze Stalą Mielec nie był wielkim widowiskiem. Jedyny gol padł ze stałego fragmentu gry.

To był dla nas trudny mecz, ale wiedzieliśmy, że w pojedynku ze Stalą czaka nas trudna przeprawa – powiedział Radosław Mroczkowski. – Nasi rywale mocno się ostatnio zmienili i jakościowo idą w górę. Perspektywa objęcia pozycji lidera trochę sparaliżowała mój zespół. Początek był niezły, ale im dalej, to ten mecz zamykał się w konkretnych strefach boiska. Są takie mecze, w których o wyniku decyduje jedna sytuacja. Dlatego zachowaliśmy czujność i cierpliwość, a teraz cieszymy się z tych trzech punktów. Jesteśmy liderem i to na pewno fajny moment. Dwa lub trzy dni możemy się pocieszyć, ale wkrótce jest kolejny mecz i należy pamiętać, że wszystko może się zmienić. Jest dużo zespołów blisko nas, ale oczywiście nie mam nic przeciwko żebyśmy się z pozycji lidera cieszyli jak najdłużej.

SANDECJA NOWY SĄCZ – STAL MIELEC 1:0 (0:0)

1:0 Grzegorz Baran 66 minuta.

Skład Sandecji: Łukasz Radliński – Lukas Kuban, Kamil Słaby, Dawid Szufryn, Michal Piter-Bucko – Bartłomiej Dudzic (77 Mateusz Wdowiak), Michał Gałecki, Grzegorz Baran, Wojciech Trochim (84 Charlie Trafford), Maciej Małkowski – Maciej Korzym (63 Filip Piszczek).

W najbliższą sobotę (godz. 17) Sandecja spotka się z drużyną Chrobry Głogów, zespołem, który zajmuje 12 miejsce, ale wygrał dwa ostatnie mecze (Pogoń Siedlce i GKS Tychy). Natomiast w ostatnim kwietniowym pojedynku zmierzy się na wyjeździe w meczu na szczycie z Chojniczanką Chojnice.

fot. www.sandecja.com.pl

Wypowiedz się w tej sprawie