Ryszard Florek, FAKRO: moglibyśmy podwoić zatrudnienie i podwyższyć pensje...

Moglibyśmy podwoić zatrudnienie i podwyższyć pensje - powiedział Ryszard Florek, prezes sądeckiej firmy FAKRO, drugiego na świecie producenta okien dachowych. Zdaniem Ryszarda Florka przeszkodą w rozwoju sądeckiej fabryki okien jest nadużywanie pozycji dominującej przez konkurenta: duńską firmę Velux. Fakro złożyło w tej sprawie petycję do Parlamentu Europejskiego. Poparło ją prawie 900 osób.

- Walczymy nie tylko o interes Fakro i polskiej gospodarki, ale także o interes wszystkich firm z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które są gorzej traktowane w porównaniu z firmami z krajów Europy Zachodniej – mówi Ryszard Florek.

- W skardze do Komisji Europejskiej wykazujemy, że Velux od lat prowadzi nieuczciwe, zabronione prawem działania mające na celu wyeliminowanie Fakro z rynku. Dostarczyliśmy Komisji Europejskiej ponad czterysta dowodów na nieuczciwe praktyki duńskiego konkurenta - przekonuje Florek.

Oficjalny tytuł skargi to „nadużywanie pozycji dominującej” czyli wykorzystywanie praktyk rynkowych nie sprzyjających uczciwej konkurencji. Po raz pierwszy skarga na działanie duńskiego potentata wpłynęła w 2007 roku ze strony polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale Komisja Europejska zamknęła sprawę.

-To nas nie satysfakcjonowało, więc sami, w 2012 r. złożyliśmy do Komisji Europejskiej oficjalną skargę licząc na to, że jej rozpatrzenie będzie formalnością – tłumaczy Ryszard Florek. -  Tymczasem od pięciu lat sprawa leży w komisji niemal nietknięta. W sumie przez  dziesięć lat komisja nie zadała sobie trudu, aby rozstrzygnąć czy działania podejmowane przez Velux są zgodne z prawem czy nie.

W marcu tego roku Fakro wniosło skargę do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich na poważne nieprawidłowości, jakich komisja dopuściła się w związku z tą sprawą. Przedstawiciele firmy złożyli także petycję do Parlamentu Europejskiego, w której zwracają uwagę na szerszy problem polegający na braku egzekwowania europejskiego prawa konkurencji przez komisję.

- Poparcie petycji przez dużą liczbę osób stanowi bardzo ważny sygnał dla europosłów. To dla nich znak, że sprawa jest ważna nie tylko dla zgłaszającego, ale także dla innych osób, które utożsamiają się z przedłożonym problemem. W praktyce, opinia komisji Parlamentu Europejskiego będzie stanowić pewnego rodzaju zalecenie dla Komisji Europejskiej, aby zajęła się naszą sprawą i ją rozstrzygnęła.

Obecnie  FAKRO zatrudnia 3 300 pracowników, ale jak podkreśla Ryszard Florek, działając w warunkach uczciwej konkurencji, firma mogłaby co najmniej podwoić tę liczbę.

- Wzrost zatrudnienia w regionie spowodowałby także wzrost zarobków i to nawet o kilkadziesiąt procent – szacuje Ryszard Florek. - Oszczędności, które dałyby korzyści skali pozwoliłyby także sfinansować wyższe wynagrodzenia.

Jeśli Komisja Europejska nie otworzy postępowania, firma FAKRO zamierza zgłosić sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Komisji Etyki.

fot. FAKRO

Wypowiedz się w tej sprawie