Warto było zaryzykować Uroczyste spotkanie z okazji zakończenia prac modernizacyjnych NZOZ Antidotum przekształciło się w opowieść o historii prywatyzacji sądeckiej służby zdrowia. - Tak jak kiedyś nie wyobrażaliśmy sobie, że musimy się sprywatyzować, tak dzisiaj nie wyobrażamy sobie pracy „na państwowym” – mówiła prezes spółki Grażyna Kazana-Węglowska. Chyba nie wyobraża sobie tego również kilka tysięcy pacjentów korzystających z przychodni przy ul. Broniewskiego. Nie tylko lekarze i personel medyczny nie chcieliby odbywać podróży w czasie i cofać się do sytuacji sprzed dziesięciu lat. Pacjenci nie zauważyli nawet, kiedy przestali ich przyjmować lekarze państwowej, a zaczęli sprywatyzowanej przychodni. Różnicę odczuwają jedynie w standardzie usług i warunkach w jakich są obsługiwani. To co kiedyś popularnie nazywano ośrodkiem zdrowia dziś przypomina galerię sztuki nowoczesnej.