Samochodem po torach Pojedziemy samochodami przez most kolejowy na Dunajcu? Nie można tego wykluczyć, choć operacja jest skomplikowana i kosztowna. Władze miasta mają rozmawiać o tym z dyrekcją Zakładu Linii Kolejowych w Nowym Sączu. Kolejarze będę raczej namawiać decydentów do innego rozwiązania - uruchomienia tramwaju miejskiego, który miałby rozładować korki w mieście, szczególnie w rejonie mostu heleńskiego. Pomysł nie jest nowy, jednak w najbliższym czasie ma dojść do rozmów na ten temat wiceprezydenta Jerzego Gwiżdża z Włodzimierzem Zembolem, dyr. Zakładu Linii Kolejowych w Nowym Sączu. Generalnie chodzi o to, by w miejscu gdzie teraz są tory na tzw. „moście żelaznym” znalazła się nawierzchnia pozwalająca jeździć samochodom. Oczywiście w jedną stronę tylko, bo most jest wąski. Ruch odbywałby się więc wahadłowo – rano w stronę Nowego Sącza, po południu w stronę dzielnicy Helena.