Panie i Panowie: Julian Antonisz ...

W 1941 r. w Nowym Sączu urodził się Julian Antoniszczak. Po wielu latach od jego śmierci do rodzinnego miasta zjeżdżają się artyści z całej Polski, aby powspominać i zaprezentować swoje interpretacje jego twórczości.

Julian Józef Antonisz był jednym z najbardziej oryginalnych polskich artystów. Malował i rysował, grał i komponował, ale przede wszystkich tworzył filmy do których sam pisał scenariusze i realizował je bez użycia kamery. Sformułował bowiem swoją własną wizję filmu, tworzonego bezpośrednio na taśmie filmowej. Eksperymentował także z rysowaniem dźwięku na ścieżce dźwiękowej filmu. Najbardziej znanym dziełem artysty jest animowany film: "Jak działa jamniczek"

Od 10 listopada do 17 grudnia w BWA Sokół trwa projekt interdyscyplinarny "Antonisz. Interpretacje". Wystawa zwraca uwagę na osobę artysty, który inspiruje do dziś wielu innych twórców w przeróżnych dziedzinach sztuki, ale także pokazuje współczesnych kontynuatorów jego drogi artystycznej. Inicjatywa umiejscawia twórczości artysty w szerszych kontekstach obecnych twórców polskiej kultury pokrewnych artyście.

Centrum projektu jest wystawa, która stworzona została dzięki wspólnym działaniom organizatorów oraz córek Antonisza: Malwiny i Sabiny. Można nie tylko oglądać eksponaty, repliki, ale przede wszystkim poczuć się jak w pracowni artysty, dzięki podjętej przez organizatorów próbie odwzorowania miejsca pracy Antonisza w BWA Sokół.
Ostatnio o życiu i twórczości Antonisza opowiadał w Nowym Sączu Jerzy Armata - krytyk filmowy i znawca kina animowanego. Jako osoba, która miała okazje poznać Antonisza osobiście, opowiedział zebranym wiele ciekawych anegdot dotyczących artysty.
Cieszę się że tutaj w Nowym Sączu doszło do niezwykle interesującej i wielostronnej prezentacji(...) Antonisz był artystą niezłomnym. Nie da się? To nie. Poczekam. Nie pokażą mojego filmu? To ja dla siebie go zrobię.(...) Gdy pierwszy raz umówiłem się z nim na wywiad i jeszcze się nie znaliśmy, przeszedłem do jego pracowni. Poprosił mnie abym usiadł i pociągnął za spłuczkę klozetową i nagle wyświetlił się ekran. Potem wstał kościotrup, uścisnął rękę drugiego kościotrupa i wysunęła się tacka. Było na niej wino i dwa kieliszki. Na końcu nacisnął pedał dentystyczny, który uruchomił projektor. Powiedział wtedy, że "gdyby wpadł tutaj jakiś amerykański producent, to jestem przygotowany" - opowiadał o artyście Jerzy Armata.

Mówił także o tym, że Antonisz zmarł podczas tworzenia 13 kroniki Non-Camerowej w Lubniu, w swoim domku letniskowym, a znaleziono go przy stole montażowym.  Serce Antonisza pochłonięte do reszty tworzeniem nie wytrzymało.

Przed nami jeszcze wiele atrakcji związanych z projektem m. in. koncert zespołu Voo Voo. Z programem można zapoznać się TUTAJ.

Czytaj też:

Zinterpretuj Antonisza. Zapraszamy Cię do jego pracowni

Fot: www.antonisz.pl, Klaudia Kulak, Piotr Droździk

SEZAM

Wypowiedz się w tej sprawie